Aktualności - Rok Szkolny 2006/2007


XII Festyn Archeologiczny w Biskupinie
26/09/2006
W dniach 16 do 23 września w Biskupinie odbywał się XII Festyn Archeologiczny poświęcony historii starożytnego Rzymu. Festyn ten z roku na rok zdobywa coraz to większą popularność. Również w tym roku organizatorzy przygotowali niezwykle bogaty program. 21 września uczniowie z klas 2 F i 3 F gimnazjum pod opieką nauczycieli historii uczestniczyli w festynie. Korzystali z wielu atrakcji. Dziewczęta lepiły garnki z gliny oraz kleiły porcelanę. Miały również okazję poznać kilka tajników kuchni rzymskiej. Chłopcy mogli wykazać się umiejętnościami strzeleckimi. Uczniowie zmęczeni lecz szczęśliwi, bo pogoda dopisywała, udali się dalej do Gniezno, gdzie zwiedzili Katedrę Św. Wojciecha. Zadowoleni z udanej wycieczki wrócili wieczorem do Kalisza. Była to doskonała lekcja historii. Dnia 21.09.2006 uczniowie Gimnazjum nr 10 wybrali się na festyn archeologiczny do Biskupina. Tematem festynu była kultura barbarzyńców i Rzymian w I i II wieku naszej ery. Impreza obfitowała w wiele atrakcji , dzięki którym, biorący w niej udział, zapoznali się z ciekawymi aspektami codziennego życia ludności w prezentowanym okresie . Organizatorzy zadbali o to , by wszyscy uczestnicy festynu aktywnie uczestniczyli w jego programie. Każdy, kto tylko chciał, mógł np.: ulepić własne, gliniane figurki oraz zagrać w jedną z rzymskich gier, których zasady tłumaczyli przebrani w typowe stroje rzymskie animatorzy. Wśród licznych atrakcji znalazły się również scenki z życia rzemieślników, w trakcie których publiczność obejrzała proces wytapiania stali, warzenia piwa i wypalania gliny. Organizatorzy zadbali także o wspaniałe pokazy. Jednym z nich była zaimprowizowana walka między Legionem Rzymskim, Germanami i Szkotami. W trakcie jej trwania przedstawiono wspaniałe rodzaje uzbrojenia i typowe ustawienia bojowe. Dzięki tym pokazom przybliżono widzom tradycje wojen starożytnych. Na festynie nie zabrakło również typowego dla tego okresu targu niewolników. Niewątpliwą ozdobą imprezy było Muzeum Archeologiczne , które poza stałymi ekspozycjami , obfitowało w bogate i liczne zbiory z prezentowanego okresu . Festyn cieszył się bardzo dużym zainteresowaniem. Spotkać tu można było nie tylko mieszkańców Biskupina i jego najbliższych okolic, ale również uczniów wielu szkół z całej Polski. Był on wspaniałą okazją do poznania jakże bogatej i pięknej historii Cesarstwa Rzymskiego I i II wieku. W drodze powrotnej uczniowie Gimnazjum Nr 10 zatrzymali się w Gnieźnie, aby obejrzeć sławne na całą Polskę Drzwi Gnieźnieńskie oraz relikwie świętego Wojciecha. Następnie wycieczka udała się na Stare Miasto w Gnieźnie, gdzie podziwiano zabudowę i architekturę miasta. Po powrocie do domu wszyscy uczestnicy opisanej imprezy byli pewni, że była to wspaniała lekcja historii, która jeszcze na długo pozostanie w ich pamięci ,a wiedza zdobyta na festynie nie ulotni się tak szybko , jak ta, zdobyta w szkole.
Autorzy: Kasia Torbiarczyk, Krzysztof Goliasz

U nowych przyjaciół w Danii
07/10/2006
Parę dni temu powróciliśmy do Kalisza z wymiany młodzieży do Danii, organizowanej przez naszą szkołę i szkołę w Ringkoebing - miasta, w którym mieliśmy przyjemność gościć. Pobyt trwał od 25 do 30 września. W noc, z niedzieli na poniedziałek, około godziny pierwszej, zebraliśmy się przed szkołą wraz z naszymi opiekunami: Panią Martą Kozłowską- organizatorką wymiany, Panią Anitą Krysiak, Panią Kurzajewską i Panem Andrzejem Ewiakiem. Podróż zajęła nam około 19 godzin. Była długa i męcząca, lecz jednocześnie ciekawa. Dużo sobą rozmawialiśmy, oglądaliśmy filmy. Taki czas pozwolił nam na zintegrowanie się z pozostałymi uczestnikami wycieczki, których znaliśmy tylko z widzenia. Oczywiście podczas jazdy autokarem każdy z nas zasnął choć na godzinkę... Na miejsce dojechaliśmy późnym popołudniem. Tam przydzielono nas do poszczególnych rodzin duńskich. Wszyscy byliśmy zaciekawieni nowym otoczeniem. W duńskiej szkole, czekały na nas obficie zastawione stoły. Gdy już najedliśmy się do syta, przyszedł czas na zakwaterowanie się, każdy został przydzielony do jednego domu, gdzie można było posługiwać się jedynie językiem angielskim. Następnego dnia rano przyszliśmy z naszymi duńskimi kolegami do szkoły na zbiórkę. Duńczycy mieli w tym dniu normalny plan zajęć lekcyjnych, a my zwiedzaliśmy ich rodzinne miasto. Ringkoebing leży nad Morzem Północnym i słynie z rybołówstwa. W czasie zwiedzania zdawaliśmy sobie relacje, po pierwszej nocy spędzonej u nowych znajomych. Następnie znów spotkaliśmy się z Duńczykami, którzy zaplanowali nam popołudnie. Spędziliśmy je na zakupach, na kręglach czy też w pizzerii. W środę rano wszyscy, dwoma autokarami wyruszyliśmy do większego Aarhus. Tam nasi znajomi oprowadzili nas po najciekawszych miejscach. Później poszliśmy na małe zakupy po sklepach, co wywołało wśród dziewcząt ogromne zadowolenie. Potem udaliśmy się w podróż powrotną. Kolejny wieczór i noc spędziliśmy w tych samych domach. W przedostatni dzień naszego pobytu w Danii zorganizowana została wycieczka wybrzeżem Morza Północnego. Krajobrazy były niesamowite. Tam też mogliśmy łowić ryby, patroszyć je i przygotowywać do spożycia. Przygoda ta była dla nas nie lada wyzwaniem, ponieważ nikt dotąd nigdy tego nie robił, lecz z pomocą Pani, dla której jest to codzienna praca , udało nam się przygotować smaczny posiłek. Piątek był dniem powrotu do domu. Z jednej strony cieszyliśmy się, że znów zobaczymy swoje rodziny, ale z drugiej smutno nam było wyjeżdżać z tak pięknego kraju, jakim jest Dania. Ostatni dzień pobytu zaczął się uroczystym pożegnaniem z rodzinami duńskimi, u których miło i serdecznie spędziliśmy czas. Następnie trasa powrotu przebiegała przez LEGOLAND,w którym wesoło bawiliśmy się przez cały dzień. Legoland wygląda prawie jak małe miasteczko. Czuliśmy się jak na planie filmowym jakiejś bajki, wszystko zrobione z lego, bardzo kolorowo i bajecznie. Po całym dniu przesympatycznej zabawy, posililiśmy się i około godziny 19.00 wyruszyliśmy do Polski. Podróż była uciążliwa, ale zleciała bardzo szybko, gdyż powroty do domu są zawsze przyjemniejsze. Bo prawdą jest, jak mówi stare przysłowie: "Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej". Zajechaliśmy na następny dzień, tj. w sobotę przed południem, gdzie czekali na nas stęsknieni rodzice, rodzeństwo, a nawet i niektórzy dziadkowie. Wspomnieniom nie było końca. Z niecierpliwością każdy z nas czeka na rewizytę Duńczyków, która ma nastąpić w maju przyszłego roku. Mamy nadzieję, że i oni będą również ciepło wspominać nasz kraj i nasze obyczaje.
Autor: Marta Torbiarczyk

Wycieczka do Warszawy
28/10/2006
Niedawno uczniowie klas: IIf, If i Ie wrócili z dwudniowej wycieczki do Warszawy. Przywieźli z sobą mnóstwo wspomnień i zapewniali, że do końca życia będą pamiętać chwile spędzane w stolicy. Wyjechaliśmy z Kalisza spod hipermarketu "Kaufland" o godz. 5:45 wraz z opiekunami: p. dyr. Teresę Świątek, p. Halina Krawczyk, p. Jolantą Adamczewską oraz z p. Sławomirem Miłkiem. Już od samego początku podczas jazdy autokarem, atmosfera była bardzo miła. Kiedy dotarliśmy do Warszawy po ok. czterech godzinach podróży, od razu udaliśmy się do Teatru na Woli przy ul. Kasprzaka 22. Obejrzeliśmy tam ciekawy spektakl pt . "Antygona" Sofoklesa. Dobra scenografia i wspaniała gra aktorska przeniosły nas w czasy antyczne. Po obejrzeniu sztuki zobaczyliśmy m.in. Pałac w Wilanowie i jego ogrody. Zajrzeliśmy w każdy zakamarek tej pięknej budowli. Przewodnik oprowadził nas po najróżniejszych komnatach i zapoznał z historią pałacu. Wilanowskie ogrody zdumiewały pięknem każdego ucznia. Pełno było w nim kwiatów ułożonych w rozmaite wzory. Chcieliśmy dalej poznawać Warszawę, lecz nie pozwalały nam na to nasze żołądki. Udaliśmy się więc do restauracji "McDonald" i zjedliśmy w niej ciepły posiłek. Był on niezbędny, gdyż potrzebowaliśmy dużo energii, by zwiedzić Starówkę. Wieczorem, pełni sił, zobaczyliśmy Zamek Królewski, Katedrę św. Jana, Barbakan i kamienice przy rynku Starego miasta. Obejrzeliśmy również z zewnątrz pałac Prezydencki, po czym pojechaliśmy do Schroniska Młodzieżowego nr 2 przy ul. Smolnej 30. Zmęczeni po całym dniu intensywnego zwiedzania tak wielkiego miasta, poszliśmy spać. Wstaliśmy wypoczęci i gotowi do kontynuowania poznawania stolicy. Po pysznym śniadaniu, które przygotowali nasi opiekunowie, opuściliśmy schronisko i zajęliśmy miejsca w autokarze. Z okna autokaru widzieliśmy Pałac Kultury i Sztuki, znaną wszystkim Galerię Centrum, czy Stadion "Legii Warszawa". Zobaczyliśmy również Muzeum Narodowe, słynną palmę w centrum miasta i wiele innych, ważnych obiektów znajdujących się w stolicy. Następnie udaliśmy się do kina trójwymiarowego na film pt . "Sezon na misia". Dawno nie bawiliśmy się tak dobrze. Po seansie spacerowaliśmy warszawskimi Łazienkami. Podziwialiśmy tam przepiękne, jesienne krajobrazy. Później dostaliśmy na Powązki, aby zobaczyć nagrobki słynnych Polaków, np.: Leopolda Staffa, Marii Dąbrowskiej, czy Czesława Niemena. Było to ostatnie miejsce w warszawie, które zwiedzaliśmy. Do Kalisza wróciliśmy o godz. 22:00. Byliśmy bardzo zadowoleni i nie możemy się doczekać kolejnej wycieczki.
Autor: Agata Dudek
W dniach 23-24 października klasy: 1e, 1f oraz 2f naszego gimnazjum miały zaszczyt gościć w wielkim i pięknym mieście. Około godziny szóstej zebraliśmy się pod supermarketem-Kaufland, by wyruszyć w długą podróż do stolicy Polski. Opiekowało się nami czterech nauczycieli: Pani dyrektor Teresa Świątek, Pani Halina Krawczyk, Pani Jolanta Adamczewska oraz Pan Sławomir Miłek. Podróż, pomimo że trwała aż pięć godzin, była bardzo ciekawa. Zapoznaliśmy się i udaliśmy się do "Teatru Adekwatnego", gdzie obejrzeliśmy przedstawienie pod tytułem "Antygona". Była to krótka sztuka, ale wszystkim bardzo się podobała. Później pojechaliśmy do Wilanowa, gdzie znajduje się pałac. Jest to jeden z najcenniejszych zabytków polskiej kultury barokowej. Oprócz samej budowli zwiedziliśmy również piękne ogrody wilanowskie. Zdobią je wody jeziora od wschodu, natomiast od południa: potok z kaskadą, rzeźby oraz fontanny. Atrakcją wilanowskiego parku są geometrycznie ukształtowane rabaty kwiatowe. Po wszystkim udaliśmy się do McDonalda, aby coś zjeść. Zrobiło się już ciemno, toteż pojechaliśmy prosto do Schroniska Młodzieżowego nr 2 w Warszawie, gdzie spędziliśmy noc. Poszliśmy na czwarte piętro i zostaliśmy przydzieleni do pokojów, po czym rozmawialiśmy o naszych wrażeniach z pierwszego dnia wycieczki. Pokoje były sześcioosobowe z łóżkami jedno- oraz dwupiętrowymi. Położyliśmy się szybko spać, gdyż wiedzieliśmy, że jutro będziemy bardzo zmęczeni. We wtorek, drugiego dnia, po zjedzonym śniadaniu szybko spakowaliśmy się i ruszyliśmy w drogę. Pierwszą atrakcją był film 3D pod tytułem "Sezon na Misia". Opowiadał on o sympatycznym niedźwiedziu, który, przyzwyczajony do życia w luksusie, musiał sobie poradzić w lesie razem ze swoim przyjacielem, jeleniem. Następnie udaliśmy się do Łazienek Królewskich w Warszawie. Znajdują się tu m. In. Pomnik Fryderyka Szopena, Biały Domek, Pałac Łazienkowski oraz bardzo spokojny park. Później zjedliśmy obiad w jednej z parkowych restauracji. Składał się on z kotleta schabowego, ziemniaków oraz dwóch rodzajów surówek. Pod koniec dnia zwiedzaliśmy cmentarz na Powązkach. Byli tam pochowani słynni ludzie, zasłużeni w różnych dziedzinach życia m. in .: Zbigniew Herbert, Maria Dąbrowska, Czesław Niemen, Władysław Reymont oraz Jan Kiepura. To była nasza ostatnia atrakcja i już musieliśmy się żegnać ze wspaniałą stolicą. Podróż powrotna trwałą około pięć godzin. W tym czasie, pomimo zmęczenia głośno rozmawialiśmy i świetnie się bawiliśmy. Dojechaliśmy do Kalisza około godziny 22:00, gdzie następnie odebrali nas rodzice i pojechaliśmy do domu. Myślę, że takie wycieczki są nam potrzebne, żeby lepiej poznać swój własny kraj. Można nauczyć się wielu ciekawych rzeczy. Miło wspominam tę wycieczkę, ponieważ dostarczyła mi wielu wrażeń.
Autor: Patrycja Polowczyk
 W dniach 23-24 października klasy II f, Ie i If udały się w podróż do stolicy Polski. Byli z nami opiekunowie: p. Świątek, p. Krawczyk, p. Adamczewska i p. Miłek. Każdy nauczyciel uczy innego przedmiotu i mógł w swojej dziedzinie przekazać nam jak najwięcej informacji i wiedzy. Mogliśmy przebywać w wielu ciekawych miejscach, a także zobaczyć drogocenne zabytki naszego kraju. W pierwszy dzień widzieliśmy strukturę pałacu w Wilanowie. Jego wyjątkową wartość stanowi oryginalna architektura oraz zachowana dekoracja malarsko - rzeźbiarska, która ukazuje życie rodu Sobieskich i zbiór sukcesów militarnych króla. Znajduje się tam również piękny ogród, stanowiący naturalna oprawę muzeum. Będąc na Starówce, na Placu Zamkowym widzieliśmy: Pomnik Małego Powstańca, Barbakan, najstarszy pomnik Warszawy - Kolumnę Zygmunta, Pomnik Syrenki Warszawskiej. Zwiedzając Łazienki spacerowaliśmy po Parku Łazienkowskim, który stał się przepięknym pomnikiem przyrody położonym nad wodą, przyozdobionym przez zabytkowe budowle takie jak : Pałac Łazienkowski, Pomarańczarnię, Pomnik Jana III Sobieskiego czy Fryderyka Chopina. Podczas tej pouczającej wycieczki byliśmy także w teatrze i w kinie. Udaliśmy się do Teatru na Woli, aby obejrzeć tragedię Sofoklesa pt. "Antygona". Opowiada ona o śmierci dzieci Labdakosa, i o całkowitej zagładzie rodziny. Natomiast w kinie trójwymiarowym mieliśmy szansę zobaczyć bajkę "Sezon na misia" która przedstawia historię misia grizzly o imieniu Boguś i jego wychudzonego przyjaciela jelonka Elliota. Przyjaciele podczas rozpoczynającego się sezonu na polowanie postanawiają "uwolnić" las od myśliwych. Ruszając w drogę powrotną, wstąpiliśmy na Cmentarz na Powązkach. Wszystkich zainteresowała wspaniała architektura płyt nagrobnych. Ta nekropolia jest miejscem spoczynku wielu wybitnych pisarzy, polityków, piosenkarzy, poetów, lecz także zwykłych obywateli Warszawy. Spoczęła tam: Maria Dąbrowska, Władysław Reymont, Zbigniew Herbert, Czesław Niemen, Hanka Ordonówna i wielu innych, zasłużonych obywateli naszego narodu. Uważam, że każde z tych miejsc rozbudziło w nas pamięć o historii państwa polskiego. Warszawa jest miastem pełnym zabytków naszego kraju. Sądzę, że dwa dni to i tak stanowczo za mało, by zwiedzić wszystkie ważne miejsca. Lecz i tak zdążyliśmy zobaczyć to, co najważniejsze. Jest to wizytówka naszego narodu, do której zjeżdżają się ludzie z całego świata. Patrycja Biesiada
Autorzy: Agata Dudek, Patrycja Polowczyk, Patrycja Biesiada

Wystawa na cześć Henryka Sienkiewicza
10/11/2006
W dniu 7 listopada gimnazjaliści zostali zaproszeni przez panią Beatę Sobolewską pracującą w bibliotece szkolnej na wystawę poświęconą Henrykowi Sienkiewiczowi. 1. Z jakiej okazji mogliśmy obejrzeć tę wystawę? Wystawa została zorganizowana z okazji zbliżającego się święta- 11 listopada i ze względu na to, że rok bieżący jest rokiem Sienkiewiczowskim, bowiem 15 listopada była obchodzona 90 rocznica śmierci tego wielkiego pisarza, a w maju obchodzimy 160 rocznicę jego urodzin. 2. Co spowodowało, że podjęła się Pani takiego przedsięwzięcia? Do zorganizowania wystawy natchnęło mnie przede wszystkim mistrzowskie pióro Henryka Sienkiewicza. 3. Dla kogo jest przeznaczona ta ekspozycja? Wystawa i audycja skierowane są do gimnazjalistów, ponieważ większość utworów przeznaczona jest dla młodzieży, co nie znaczy, że uczniowie klas szkoły podstawowej nie mogą jej oglądać! 4. Co chciałaby Pani ukazać uczniom dzięki wystawie? Pragnę obudzić w młodzieży patriotycznego ducha i pomóc im odnaleźć w literackich bohaterach wzór do naśladowania. 5. Jaką książkę H. Sienkiewicza lubi Pani najbardziej? Moją ulubioną książką jest "W pustyni i w puszczy" ze względu na to, że przeczytałam ją jako pierwszą z utworów H. Sienkiewicza. 6. Co ceni Pani w utworach tego pisarza? W Jego książkach najbardziej podziwiam nutkę historyczną. 7. Czy w twórczości Sienkiewicza jest coś, co mniej Pani lubi? Każda książka tego autora podoba mi się, a jeżeli mam coś wymienić na nie, to niech to będą nowele . 8.Skąd pochodzą te wspaniałe eksponaty, które znajdują się na wystawie? Eksponaty są wypożyczone z teatru, książki pochodzą z naszej biblioteki, a zdjęcia i notatki o H. Sienkiewiczu zostały przygotowane przez Przyjaciół Biblioteki. Resztę przyniosłam z domu. 9. Zauważyliśmy, że ta wystawa jest niecodzienna… Owszem, postanowiłam oprócz tak ważnych w wystawie eksponatów, urozmaicić ją audycją- przewodnikiem, dzięki której poprzez słowa i muzykę przenosimy się w świat życia i twórczości H. Sienkiewicza. Dziękujemy Pani za wywiad i mamy nadzieję, że wielu uczniów będzie odwiedzać ciekawą wystawę.
Autorzy: Olga Dec i Agata Gralka

V Marsz Wolności
11/11/2006
11 listopada 2006 roku uczniowie Zespołu Szkół nr 10 pod opieką p. Wioletty Kęszyckiej, p. Ewy Ozdowskiej-Bartczak i p. Idy Gawron wzięli udział w V Marszu Wolności będącym częścią obchodów Uroczystości Odzyskania Niepodległości. Wszyscy z patriotyczną pieśnią na ustach maszerowali od dworca PKP ulicą Górnośląską, Sródmiejską aż do kaliskiego Ratusza gdzie odbywały się główne uroczystości. Tam też wręczono nagrody dla zwycięzców W ogólnej klasyfikacji nasza szkoła zajęła 1 miejsce z czego jesteśmy niezwykle dumni.
Autor: Wioletta Kęszycka

Wycieczka do Muzeum Ziemi Kaliskiej
21/11/2006
W ramach współpracy z Muzeum Ziemi Kaliskiej biblioteka szkolna zorganizowała wyjście i udział w wystawie oraz lekcji muzealnej. Ekspozycja dotyczyła wybitnych polskich twórców związanych grodem nad Prosną (A. Asnyka, M. Konopnickiej, M. Dąbrowskiej, M. Kulisiewicza). Muzeum odwiedziły kl. I f i II f gimnazjum. Uczniowie mieli okazję bliżej przyjrzeć się twórczości artystów, raz poznać dokładnie ich związki z Kaliszem.
Autor: Dorota Grudzińska

Wyjazd na balet "Dziadek do orzechów"
06/12/2006
Z okazji "Mikołajek" 6 grudnia 2006 r. gimnazjaliści pojechali do Poznania do Teatru Wielkiego, aby obejrzeć balet Pt. "Dziadek do orzechów" Piotra Czajkowskiego. Utwór ten opowiada o prezencie świątecznym-drewnianym Dziadku do orzechów, który otrzymała mała Klara. W nocy zabawki ożywają i toczą walkę z myszami. Sztuka ta jest pełna magii i dynamizmu. Przedstawienie to zrobiło na mnie duże wrażenie. Podziw mój wzbudziła gra aktorów, ich stroje oraz przepiękny taniec. Podobała mi się również muzyka w wykonaniu orkiestry operowej. Podczas spektaklu wydawało mi się, że jestem w magicznym świecie. Moim zdaniem każdy, choć raz w życiu, powinien obejrzeć balet, ponieważ jest to niezwykłe przeżycie.
Autor: Monika Mikołajczyk

,,Wieczorek poetycki"
31/01/2007
Dnia 31 stycznia o godzinie 18.00 klasa IIf zorganizowała wieczorek poezji Mickiewiczowskiej. Na spotkanie zostali zaproszeni rodzice uczniów uczęszczających do tej klasy. Uczniom w organizacji przedstawienia pomogli nauczyciel muzyki Pan Tadeusz Przybylski oraz nauczycielka języka polskiego Pani Dyrektor Teresa Świątek. Występ zaczął się punktualnie. Przybyło wielu rodziców i wychowawczyni klasy Agnieszka Woźniak. Zostali oni serdecznie przywitani przez Panią Dyrektor. Liczne wiersze poprzedził krótki życiorys Adama Mickiewicza pięknie opowiedziany przez Olę Kukułę. Następnie Marta Torbiarczyk, Justyna Wosik i Asia Jóźwiak wyrecytowały ,, Redutę Ordona". Przepiękny utwór zobrazował rodzicom bohaterską walkę wojsk polskich opierających się nawałowi wojsk rosyjskich. Recytacja została nagrodzona gromkimi brawami. Następnie słuchacze przenieśli się do Soplicowa, gdzie rozgrywała się akcja poematu ,,Pan Tadeusz". Kamil Zychmański przepięknie wyrecytował Inwokację. Następnie rodzice usłyszeli liczne opisy przyrody ze słynnej epopei Mickiewicza. Lasy litewskie ładnie opisała Paulina Wieczorek, ,,świątynię dumania" zobrazowała Patrycja Biesiada, z opisem grzybobrania wystąpiła Hania Przybył. Piękno jezior w Soplicowie zostało zaprezentowane przez Tomka Witaka i Gosię Krawe, a uroki polskiego nieba wyeksponowały w swych fragmentach Kasia Torbiarczyk i Klaudia Gajewska. Po opisach zebrani usłyszeli cudowną recytację ,,koncertu Jankiela"w wykonaniu Agaty Dudek i Dominika Szalonka. Odpowiednią intonacją głosu ukazały one talent jak również patriotyzm Jankiela. Po koncercie rodzice zapoznali się z przepięknym opisem tańca ,,Poloneza", który wyrecytowała Justyna Wosik. Gromkie brawa otrzymała, ciekawa inscenizacja VII księgi poematu Pt. ,,Rada". W roli Maćka Dobrzyńskiego zaprezentowała się Hania Przybył, Prusaka zagrała Marta Torbiarczyk, Jankiela- Kasia Torbiarczyk, Gerwazego- Dominika Szalonka, a szlachtę zaściankową zagrały Klaudia Gajewska, Asia Jóźwiak, Vanessa Nogaj i Marta Światła. Rodzicom spodobały się stroje oraz przekonująca gra aktorek. Po scence przyszła kolej na ballady. Krzysiek Goliasz popisał się recytacją ,, Pani Twardowskiej" , natomiast Marta Światła pięknie opowiedziała historię młodzieńca z utworu ,, Świtezianka". Między wierszami przepięknie grał na pianinie Pan Przybylski. Po występach rodzice zostali zaproszeni na mały poczęstunek złożony z kawy, herbaty i ciast upieczonych przez uczniów IIf. Na wieczorku poetyckim bardzo dobrze bawili się rodzice jak również ich dzieci. Przewodnicząca klasy serdecznie podziękowała Pani Świątek oraz Panu Przybylskiemu za pomoc w organizacji przedstawienia. Justyna Wosik 31 stycznia 2007 r., kiedy w szkole odbywały się wywiadówki, nasza klasa pod opieką Pani Teresy Świątek zorganizowała wieczorek poetycki dla naszych rodziców. To miłe spotkanie odbyło się w pracowni historycznej. Podczas wieczorku moi koledzy, koleżanki jak również ja recytowaliśmy fragmenty "Pana Tadeusza" oraz ballady Adama Mickiewicza. Koleżanki: Marta Torbiarczyk, Justyna Wosik i Joanna Jóźwiak wspaniale wyrecytowały "Redutę Ordona". Uwagę naszej widowni skupiła scenka oparta na fragmencie "Pana Tadeusza", obrazująca kłótnię szlachty dobrzyńskiej. W role szlachciców wcieliły się dziewczyny z klasy, a trochę realizmu dodały wspaniałe stroje i rekwizyty. Podczas naszego występu był również podkład muzyczny grany na pianinie przez nauczyciela muzyki Pana Tadeusza Przybylskiego. Po występie poczęstowaliśmy rodziców pysznym ciastem, kawą i herbatą. Przedstawienie wypadło znakomicie, a rodzice bili nam gromkie brawa. Mogłam się o tym przekonać, gdy po wywiadówce usłyszałam pochwały i wiele ciepłych słów dla naszej klasy od mojej mamy. Klaudia Gajewska Wiadomą rzeczą jest, że każdy, nawet najlepszy uczeń, boi się wywiadówki. Jest to dzień pełen leku i przerażenia. Lecz jedna z klas postanowiła obalić ten stereotyp. Była to klasa 2F, która przygotowała koncert dla rodziców. Tematem była twórczość Adama Mickiewicza. Przez kilka tygodni uczniowie bardzo ciężko pracowali. Uczyli się fragmentów "Pana Tadeusza", "Reduty Ordona", "Świtezianki", "Pani Twardowskiej" jak również życiorysu A. Mickiewicza. Zatroszczyli się też o odpowiedni wystrój klasy oraz poczęstunek. Dzięki radom naszej polonistki p. Teresy Świątek wiersze opanowali do perfekcji. Po kilku próbach byli gotowi, aby dać z siebie wszystko. W dzień wywiadówki każdego zżerała trema. Wszyscy ze strachem w oczach stwierdzali, iż nie pamiętają tekstu i na pewno się pomylą. Pocieszała ich pani Agnieszka Woźniak. Sala wypełniała się rodzicami, a trema rosła z każdą chwilą. Najpierw krótka przemowa pani Światek, a później Ola wygłosiła życiorys Adama Mickiewicza. Na razie wszystko szło doskonale. W dobry nastrój wprowadziła słuchaczy piękna muzyka, w wykonaniu pana Tadeusza Przybylskiego. Później wspaniała "Reduta Ordona", uroczysta Inwokacja oraz opisy przyrody, które przeniosły odbiorców na piękną Litwę. Atmosferę rozluźniła krótka scenka przedstawiającą księgę 7 "Pana Tadeusza". Choć nie było to zagrane profesjonalnie, jednak widać było, że rodzicom bardzo się podobało. Na końcu dwie zupełnie rożne ballady: wesoła "Pani Twardowska" i tajemnicza "Świtezianka". Koncert zakończono gromkimi brawami. Choć nie obyło się bez błędów i potknięć, wszyscy mieli dobre humory. Rodzice dzielili się wrażeniami przy kawie i cieście, a uczniowie wyszli z kasy ochłonąć. Jedno jest pewne, nikt już w tej klasie nie będzie się martwił wywiadówkami, a ten dzień zostanie na długo w pamięci i rodziców, i młodzieży. Marta Światła W zeszłą środę, nasza klasa 2f zorganizowała dla rodziców wieczorek poetycki. Zaprezentowaliśmy utwory Adama Mickiewicza. Recytowaliśmy między innymi "Redutę Ordona" i "Świteziankę", lecz najwięcej czasu poświęciliśmy polskiej epopei narodowej pod tytułem "Pan Tadeusz". Omawialiśmy na lekcjach języka polskiego tę lekturę i pani Teresa Świątek podsunęła nam pomysł recytacji fragmentów podczas wywiadówki. Przed feriami podzieliliśmy się fragmentami, żeby spokojnie uczyć się ich przez dwa tygodnie. Już pierwszego dnia po przerwie zimowej rozpoczęły się próby. Ustaliliśmy chronologię naszych występów i ćwiczyliśmy nasze fragmenty. W środę, na lekcjach zrobiliśmy próbę generalną. Stwierdziliśmy, że nasza recytacja będzie przyjemniejsza dla słuchaczy, jeśli wpleciemy w nią muzykę. Poprosiliśmy nauczyciela muzyki, pana Tadeusza Przybylskiego, aby grał na pianinie nastrojowe utwory z epoki romantyzmu. Zgromadziliśmy się w naszej klasie półtorej godziny przed spektaklem, aby udekorować salę historyczną C104, gdyż tam mieliśmy zamiar dać występ. Przygotowania szły bardzo żwawo, choć trema stawała się coraz bardziej odczuwalna. Chwilę przed godziną osiemnastą zaczęli schodzić się rodzice. Wszyscy siadali na widowni, którą przygotowaliśmy na końcu klasy. W chwilę po wybiciu przez zegar godziny 18:00 rozpoczęliśmy recytacje. Wszyscy starali się mówić swoje fragmenty najlepiej jak mogli. Poza mówieniem wierszy dziewczyny z naszej klasy odegrały także scenkę inscenizującą księgę VII "Pana Tadeusza". Gdy już wszyscy wystąpili, zaczęliśmy częstować rodziców kawą i ciastem, które przygotowali nasi koledzy. Później, gdy już wszyscy ochłonęli z wrażeń zaczęła mówić pani Woźniak. Przeprowadziła wywiadówkę. Oceniła naszą pracę za I semestr. Tomasz Witak
Autorzy: Justyna Wosik, Klaudia Gajewska, Marta Światła, Tomasz Witak

"Kto nigdy nie żył..."- wyjście uczniów naszej szkoły do Centrum Kultury i Sztuki.
13/02/2007
Uczniowie z Gimnazjum nr 10 spotkali się w Kinie "Centrum", aby obejrzeć film "Kto nigdy nie żył...". Nie była to zwykła komedia romantyczna czy fantastyczna opowieść, ale poruszająca historia pewnego księdza- film o życiu. Ksiądz Jan jest pełnym charyzmy, odwagi i radości człowiekiem. Na co dzień pracuje z tzw. "trudną młodzieżą", uzależnioną od narkotyków. Na drodze swojego życia napotyka na wiele trudności i przeszkód, ale wiara w każdym momencie utrzymuje go przy nadziei, że będzie lepiej. Pewnego dnia Jan dowiaduje się, że zachorował na AIDS. To dla niego prawdziwy cios, z którym niestety nie potrafi sobie poradzić. Postanawia zamknąć się ze swoim problemem w zakonie, przez co staje się całkowicie innym człowiekiem. Dzień za dniem ulatuje z niego cała radość życia. Dopiero przypadkowy wypadek zaczyna zmieniać bieg wydarzeń. Młody ksiądz po długich przemyśleniach i spotkaniach z paroma osobami, dochodzi do wniosku, iż z AIDS można żyć normalnie i ku radości wszystkich powraca do codzienności sprzed kilkunastu miesięcy. Znów staje się tą samą osobą, jaką był wcześniej. Film ma szczęśliwe zakończenie, lecz daje wiele do myślenia, nasuwa dziesiątki pytań i wątpliwości. To właśnie ich rozwiązywaniem zajęliśmy się podczas debaty, która odbyła się tuż po projekcji. Pomogła ona nam jeszcze bardziej przenieść się do świata pokazanego w filmie, obok którego co dzień przechodzimy. Ekranizacja wywarła na nas niesamowite wrażenie i chcielibyśmy, by takiego rodzaju spotkań z filmem i dyskusji było więcej. Dzięki nim możemy się wiele nauczyć i poznać problemy dorosłego życia, w które powoli wkraczamy. Wspaniała gra Michała Żebrowskiego i reżyseria Andrzeja Seweryna to dodatkowe atuty filmu.
Autor: Marta Torbiarczyk

Prasa kaliska o Gimnazjum nr 10
03/04/2007
Grecki taniec zorba, walc wiedeński, włoskie arie operowe oraz występy zespołów Abby i Lordiego - ubiegłorocznego zwycięzcy Eurowizji - zaprezentowali 21 marca, podczas Dnia Europejskiego, uczniowie Gimnazjum nr 10 w Kaliszu. Podczas kilkugodzinnego spotkania młodzież w barwny sposób przedstawiła kulturę i obyczaje dwunastu krajów Unii Europejskiej, między innymi: Francji, Grecji, Włoch, Anglii, Holandii, Austrii, Hiszpanii, Finlandii oraz Polski. Każdej prezentacji towarzyszyło kilkuminutowe przedstawienie, zawierające charakterystyczne dla danego państwa symbole, postacie i wartości. Na scenie pojawili się m. In. Szwedzka Pippi Langstrumpf i zespół Abba, niemiecka piosenkarka Nena, pochodzące z Finlandii Muminki oraz włoski śpiewak operowy. Nie zabrakło także narodowych tańców Grecji, Hiszpanii, Irlandii oraz Austrii. Publiczność mogła również skosztować przygotowanych przez uczniów, rodzimych potraw unijnych państw: włoskiej pizzy, sera feta, belgijskich pralinek, sernika wiedeńskiego oraz polskiego chleba ze smalcem i ogórkiem. Kulinarną niespodzianką było też zaserwowane na śniadanie włoskie spaghetti, które przyrządzili członkowie Rady Rodziców. - Była to już czwarta tego typu impreza w naszym gimnazjum - mówi Teresa Świątek, pomysłodawca Dnia Europejskiego i wicedyrektor Zespołu Szkół nr 10 w Kaliszu. - Dzięki niej uczniowie mają doskonałą okazję zapoznać się z kulturą wielu europejskich krajów. Wszystkie dekoracje towarzyszące barwnym występom młodzież przygotowała sama. Dzień Europejski zorganizowali: Samorząd Szkolny wraz z opiekunem Agnieszką Woźniak, nauczyciele i wychowawcy klas oraz Rada Rodziców Gimnazjum nr 10.
Artykuł z: "Fakty kaliskie"

Podyskutujmy w języku angielskim!
14/05/2007
Dnia 14 maja 2007 roku, odbyła się debata językowa w naszym gimnazjum. Prowadziły ją nauczycielki angielskiego, Panie: Emilia Figiel i Renata Wilczyńska-Kośc. Temat brzmiał "Television - a curse or a Lessing?". W sali obecni byli uczniowie z klasy 3f i 2f. To właśnie oni, tworzyli dwie grupy, które broniły swoich stanowisk w sprawie oglądania telewizji. Dyskusji dokładnie słuchali widzowie, którzy również mogli wyrazić własną opinię przed i po zakończeniu debaty. Bardzo ważne było jury, które bacznie obserwowało zachowania obu grup, aby pod koniec oddać głos, na swoich faworytów. Wszystkiemu towarzyszyła p. wicedyrektor Teresa Świątek, która czuwała nad przebiegiem debaty. Uczestnicy mogli porozumiewać się wyłącznie w języku angielskim. Na początku spotkania uczniowie przedstawili wady i zalety telewizji. Było to w pewnym sensie przygotowanie i oswojenie się z tematem. Następnie p. dyrektor drogą losowania wyłoniła grupę, która miała bronić telewizji. Druga grupa starała się przedstawić argumenty przeciwne. Okazało się, że defensywną postawę będzie reprezentować klasa 2F, a przeciwko niej wystąpi klasa 3f. Dyskusja była bardzo interesująca i zażarta. Wciąż każda z grup odpierała ataki drużyny przeciwnej. Niektóre pytania uczniów były bardzo błyskotliwe i trudno było znaleźć jakieś trafne odpowiedzi. Wszyscy wykazali się ogromną inteligencją i sprytem. Sędziowie mieli bardzo trudne zadanie podczas oddawaniu głosów. Ostatecznie klasa 3F wygrała niewielką przewagą głosów nad drużyną przeciwną. Wszyscy jednak dobrze wiemy, że to nie był konkurs, lecz bardzo pouczająca lekcja języka angielskiego. Dzięki temu młodzież zdobywa ogromne doświadczenie. Na zakończenie, uczestnicy mogli wyrazić swoje zdanie na temat debaty. Wielu uczniów zadeklarowało chęć uczestnictwa w kolejnych tego typu spotkaniach, a nauczycielki obiecywały zorganizować kolejną debatę na równie ciekawy temat.
Autor: Kamil Zychmański