„Dzisiaj”
Dzisiaj, myśląc o świetlanej przyszłości, często zapominamy o przeszłości. Zapominamy o trudzie, lękach, krwi i śmierci, które budowały przez lata naszą historię i naszą wspólną drogę ku wolności. Każde wydarzenie miało swoją indywidualną przyczynę i skutek Tak niepowtarzalną, że praktycznie niemożliwą do przewidzenia. A jednak, ciąg zdarzeń, niekiedy nawet nieodległych od nas, zbudował wolną Polskę. Polskę, w której mamy prawo do własnych poglądów i zachowań.
Dzieje naszej ojczyzny w XX wieku, były bardzo zagmatwane i tragiczne. Oczywiście, można mówić o problemach praktycznie całego świata, o skutkach wojen, wielkiego kryzysu (1929-1933) czy przemian gospodarczych, które nierzadko przebiegały bardzo burzliwie. To jednak Polska - mój chleb, moja ojczyzna - z każdą chwilą cierpiała, krwawiła i przemijała jeszcze bardziej. Z rąk okupantów do zgliszcz wojennych, od nacisków do roku 1989, w którym pierwszy raz od dawna poczuliśmy woń demokracji, nutkę sprawiedliwości. Cały ogół społeczeństwa musiał uczyć się jej od nowa. Musiał i chciał, pragnął żyć niczym wolny ptak.
Nastał nowy etap w funkcjonowaniu naszego kraju. Nastał etap ustroju politycznego, w którym źródło władzy spoczywa w rękach większości obywateli, szanując przy tym poglądy mniejszości. Polacy mieli prawo do wzięcia udziału w uczciwych i powszechnych wyborach, w których mogli wybrać swojego przedstawiciela. Urząd prezydenta przywrócony w 1989 roku objął początkowo Wojciech Jaruzelski, jednakże pierwsze wybory wygrał Lech Wałęsa, następnie przez dwie kadencje urząd piastował Aleksander Kwaśniewski, a obecnie Lech Kaczyński - od grudnia 2005. Dyskusje nad demokracją trwają już setki lat, bo ona, tak jak każdy inny ustrój, nie jest doskonała. Wcześniej głos w ogólnoświatowej debacie zabierał między innymi Winston Churchill - "Stwierdzono, że demokracja jest najgorszą formą rządu, jeśli nie liczyć wszystkich innych form, których próbowano od czasu do czasu." , czy Arystoteles - "Demokracja jest najgorszym z możliwych ustrojów, gdyż są to rządy hien nad osłem." Mimo pewnych słabości, trzeba z całą
odpowiedzialnością przyznać, iż prawdziwa demokracja jest gwarantem równości i sprawiedliwości każdego człowieka, bez względu na jakiekolwiek odmienności.
Czy dzisiaj, stojąc obiema nogami w XXI, wieku jesteśmy narodem w pełni demokratycznym? Odpowiedzi na to pytanie możemy szukać w rankingu tygodnika "The Economist", który badał jakość demokracji we wszystkich krajach na świecie. Po dokładnym sprawdzeniu nasz kraj został wpisany do kategorii "flaw demoracies" (w wolnym tłumaczeniu: pokręcone demokracje) na miejscu czterdziestym szóstym. Owy wynik bardzo boleśnie i brutalnie informuje nas o długiej drodze, jaka jest jeszcze przed nami. Warto zauważyć, iż w przypadku Polski wysoko wyceniono procedurę wyborczą i wolności osobiste, a nisko rząd, udział w polityce, czy kulturę polityczną. A więc zadajmy sobie wszyscy pytanie, czy Polska jest silna, bezpieczna i niezależna oraz co można uczynić, by rozwijała się i stawała z każdym dniem, miesiącem, rokiem jeszcze doskonalsza.
To, co w ostatnich kilkunastu latach stało się największym sukcesem (według mnie), było wprowadzenie ustroju demokracji. Ów sukces stał się również dość kłopotliwą zmorą bezpieczeństwa wewnętrznego. Bezpieczeństwa, które jest wystawione na próbę przeróżnych koalicji, prezydenckich vet, niechybnych planów, do których często wykorzystywano przeróżne służby bezpieczeństwa. I mimo wielu pomysłów, ten problem nigdy nie został całkowicie rozwiązany. Ale zastanówmy się, choć przez chwilę, czy jest jakakolwiek recepta na te spory? Bowiem wiadomo nie od dziś, iż opozycja ma patrzeć na dłonie rządzącym, wytykać im błędy, niepoprawności czy zaniedbania. Jednak spoglądając na ostatnie sytuacje z polskiej sceny politycznej, nachodzi mnie jedna wątpliwość : Czy jesteśmy w stanie, w najważniejszych dla państwa kwestiach, pracować ponad podziałami partyjnymi? Dla mnie, jako młodego Polaka, sprawami priorytetowymi jest bezpieczeństwo energetyczne, szeroki dostęp do edukacji w całej Europie, rozwój, wciąż zacofanej
infrastruktury, budowa obiektów rekreacyjnych, jak i, patrząc w perspektywie dłuższego czasu, rozwój dyplomacji Polski i budowanie silnego wizerunku wśród innych krajów oraz rozwój gospodarczy. Nie oszukujmy się - żadnego szybkiego cudu nie będzie, ale systematycznymi działaniami możemy zacząć gonić państwa Europy Zachodniej.
Pragnąłbym wrócić jeszcze raz do kwestii bezpieczeństwa wewnętrznego, które niewątpliwie odgrywa znaczącą rolę w dynamicznym rozwoju kraju. Sądzę, iż zbudowanie sceny politycznej w sejmie, wyłącznie z dwóch partii, ułatwiłoby w znaczący sposób wygranej partii wcielanie swojego programu w życie. Ów system zakłada, iż wygrane ugrupowanie w naturalny sposób zdobywa większość głosów obywateli, dzięki czemu niepotrzebne jest nawiązywanie (często niepewnych) koalicji. Pozwala to na pełne i szybsze wdrażanie pomysłów. W kwestii uporządkowania polityki krajowej, warto jeszcze mocniej zaznaczyć podział obowiązków pomiędzy prezydentem, a premierem. Sądzę, iż zwiększenie kompetencji jednego z nich diametralnie zmniejszy możliwość kłótni i w prosty sposób ureguluje system polityczny, mający fundamentalne znaczenia w rozwoju Polski.
Oprócz polityki krajowej ważną kwestią bezpieczeństwa narodu polskiego jest polityka międzynarodowa. Systematyczne uregulowanie problemów zewnętrznych jest bardzo trudnym, często żmudnym procesem, gdyż jego sukces, zależy od porozumienia rządów różnych państw, które miewają odmienne potrzeby i dążenia. Polska doświadczyła na tej arenie trudności poprzez swoje położenie podczas wojen (między Niemcami, a Rosją). Ale od 1989 roku, gdy staliśmy się państwem wolnym i demokratycznym, jeszcze mocniej wkroczyliśmy w epokę szerzenia pokoju i tolerancji, jako kraj w pełni suwerenny. Odnoszę czasem wrażenie, iż obce rządy chcą tę suwerenność zachwiać. Przy całym szacunku dla naszego sąsiada - Rosji, uważam, iż jego groźby pod naszym adresem są stanowczą ingerencją w sprawy Polski. Mowa tutaj bowiem o rozmieszczeniu elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej. Osobiście nie jestem jakimś szczególnym entuzjastą tego pomysłu, ale rosyjskie stanowisko uważam za niesłuszne.
Bardzo ważne decyzje w sprawie Polski zapadają czasem poza granicami naszego kraju - w instytucjach Unii Europejskiej. I tu siła i jednogłośność polskiej delegacji odgrywa znacząca rolę w kształtowaniu przyszłości miast, powiatów, regionów i województw. I zarówno tutaj, jak i w polskich organach władzy, powinny zapadać mądre i przyszłościowe decyzje. Warto wspomnieć o Karcie Praw Podstawowych Unii Europejskiej, w której zapisano fundamentalne prawa każdego człowieka. Dzieli się ona na siedem rozdziałów, warunkujących między innymi: ochronę godności ludzkiej, prawo do wolności i bezpieczeństwa osobistego, równość wobec prawa, liczne prawa pracowników, prawa do głosowania i kandydowania, prawo do rzetelnego procesu sądowego jak i wiele innych ogólnych postanowień. Moc wiążąca dokumentu została mu nadana przez Traktat lizboński podpisany 13 grudnia 2007 roku. Karta zacznie obowiązywać, gdy zostanie podpisana przez wszystkie kraje należące do UE. Ale nie tylko politycy na najwyższych szczeblach, lecz każdy z nas
może aktywnie działać na rzecz kraju jak i ogólnoświatowej pomocy.
Warto zastanowić się, co jest przyczyną zaburzeń tolerancji, co powoduje, iż wciąż na szeroką skalę widoczny jest antysemityzm czy rasizm. Może jakiś lęk i strach paraliżuje nas przed odmiennością innych ludzi? Boimy się tego, żyjemy w ciasnym świecie ogólnych stereotypów i nie chcemy otworzyć się na ludzi. Poznać ich, zobaczyć, że każdy ma to samo serce i dusze, podobne pragnienia i marzenia. Że wszyscy jesteśmy wewnętrznie tacy sami - jak dwie krople wody. Musimy sobie zdać sprawę z faktu, iż każdy z nas jest odpowiedzialny za losy, nie tylko swoje, lecz najbliższego otoczenia. Nie możemy wymagać od całego świata rychłej poprawy, gdyż to graniczy z cudem, ale gdyby tak każdy z nas zaczął od swej małej ojczyzny, to efekt mógłby być doprawdy oszałamiający. Często uważamy, iż my - prości ludzie, nie jesteśmy w stanie nic zmienić. A to największa głupota, jaką usilnie próbujemy sobie wmówić! Wcześniej, przedstawiłem ważną rolę rządów w kształtowaniu pokoju i poszanowania na świecie.
Z pozoru wydaję się to odległe i niezależące od nas. Aktywny udział w życiu politycznym jest naszym prawem, naszym dobrem i naszą decyzją ku zmianom. Możemy kandydować, próbując samemu podjąć trud działań politycznych, bądź mądrze głosować - wybierając swoich przedstawicieli. Demokracja daje nam mnóstwo swobód i praw. Obyśmy korzystali z nich mądrze.
"Wszyscy ludzie rodzą się wolni i równi pod względem swej godności i swych praw. Są oni obdarzeni rozumem i sumieniem oraz powinni postępować w stosunku do siebie wzajemnie w duchu braterstwa." Artykuł 1 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka. Te słowa są według mnie najlepszą definicją praw człowieka. Warto jeszcze przypomnieć, że owe prawa są: niezbywalne, nienaruszalne, naturalne i niepodzielne. Jednakże trzeba po raz kolejny zauważyć, że praca na rzecz pokoju leży w każdym z nas. Nasz wewnętrzny spokój, dobre przekonania mogą efektywnie działać na najbliższe otoczenie. Bowiem, gdy czujemy od innych miłość i życzliwość, łatwiej jest nam żyć w zgodzie i uśmiechu. Nie potrzebujemy do szczęście na ogół wielkich rzeczy, gdyż często wystarczy nam życzliwy gest. Pamiętajmy, że taki "prezent" może podarować każdy z nas. Czyńmy lepsze jutro.
Jednakże, do pełnego pokoju na świecie potrzebna jest stabilność materialna ludzi. Nie mam na myśli jakiś olbrzymich luksusów, lecz zapewnienia podstawowych, godnych warunków do życia. Logiczną sprawą jest, iż brak takich warunków, może stać się przyczyną licznych konfliktów. I ten aspekt nie może być pomijany, jeśli chcemy mówić o pełnej równości wszystkich ludzi na świecie. Wystarczy zobaczyć na wciąż zwiększającą się różnice pomiędzy biednymi a bogatymi. Zatrważający jest fakt ubóstwa. Marnych posiłków, braku opieki medycznej, niepewnej przyszłości, złych warunków mieszkalnych itp. Nie przechodźmy obok tego obojętnie. Nie kończmy naszych działań na współczuciu, lecz starajmy się zapewnić godność każdemu obywatelowi. To nasz obowiązek.
Doceńmy to, że dzięki poświęceniu naszych rodaków żyjemy w kraju demokratycznym. Posiadamy największe swobody i wolności osobiste, a nasz ustrój (demokracja) jest najpewniejszym gwarantem przestrzegania praw każdego człowieka. Warto zerknąć na różnice pomiędzy państwem autorytarnym a demokratycznym, gdyż tylko ustrój rządu ludu zapewnia równość i sprawiedliwość. Podstawowe prawa obywateli, zatem to: możliwość uczestnictwa w życiu politycznym, respektowanie poglądów i przekonań wszystkich obywateli, wolność zrzeszenia się, podział władzy na trzy instancje, które podporządkowane są zasadom prawa. Takie państwo gwarantuje również min. niezbywalne wolności i prawa obywatela, równość wobec prawa, ochronę przed samowolnym uwięzieniem. Fakt, że rząd pochodzi od ludu, jest gwarantem równości każdego człowieka.
Na świecie od lat toczą się liczne postępowania, mające na celu pomoc w niesieniu i przestrzegania praw. Takimi dokumentami międzynarodowymi są: Karta Narodów Zjednoczonych (San Francisco, 1945), Powszechna Deklaracja Praw Człowieka (Paryż, 1948), międzynarodowy pakt praw osobistych i politycznych (ONZ, 1966), konwencja w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji kobiet (ONZ, 1979), konwencja o prawach dziecka (ONZ, 1989), konwencja w sprawie zakazu stosowania tortur (ONZ, 1984), międzynarodowa konwencja w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji rasowej (ONZ, 1966) oraz międzynarodowy pakt praw gospodarczych socjalnych i kulturalnych (ONZ, 1966). Ale tak naprawdę wszystko jest w nas - w milionach serc. Nie możemy zwątpić w to, iż od nas nic nie zależy. Bowiem zależy i to bardzo dużo. Kierując się słowami Ronalda Regana "Pokój, to nie tylko brak wojny", możemy dojść do bardzo głębokich refleksji. W odbiciu tych słów ukazują się, bowiem problemy codziennie, o których tak rzadko mówimy.
Brak wewnętrznego spokoju u obywateli i zapewnienia poczucia wszechobecnego bezpieczeństwa, też jest brakiem pokoju. Bowiem właśnie takie, z pozoru małe czynniki, są zapalnikami konfliktów zbrojnych. A jak historia nas uczy, wojny niszczą w sposób nadto brutalny życie milionów niewinnych ludzi.
''Być człowiekiem, to czuć, kładąc swoją cegłę, że bierze się udział w budowaniu świata.'' Antoine de Saint-Exupéry. Bądźmy więc ludźmi - budujmy nasze najbliższe otoczenie, wymagając najpierw od siebie. Nasi przodkowie płacili za wolność krwią, potem i śmiercią - my nie musimy i nikt tego od nas nie wymaga. Ale w XXI wieku to my jesteśmy odpowiedzialni za obranie kierunku, do którego, będzie dążył świat. Musimy, więc zdać sobie sprawę z wielu zagrożeń, trudu i niedoskonałości nie po to, by nad nimi rozpaczać, ale by je sukcesywnie zmieniać. Wierzę, mam nadzieję, że niezbyt naiwnie, iż gdyby każdy z nas wniósł jeden gest, jedną cegiełkę dobra, to moglibyśmy doświadczyć prawdziwego cudu. Możliwe, że przestałaby istnieć nietolerancja i pogarda, wobec niedoskonałości czy inności. To naprawdę nic nie kosztuje. Nie zmarnujmy tego, co dostaliśmy w spadku po naszych przodkach. Tego wam i sobie szczerze życzę. Bądźmy dla siebie braćmi, nie kanibalami. Aktywnie bierzmy udział w życiu politycznym oraz być może nawet
bardziej aktywnie - pomagajmy sobie nawzajem.
Autor: Michał Matuszak
Gimnazjum nr 10 w Zespole Szkół nr 10
62-800 Kalisz
Podmiejska 9A
(62) 753 11 32
zs10_kalisz@op.pl.
klasa 3F gimnazjum
Pani Dyrektor Teresa Świątek
Oświadczenie o wyrażeniu zgody na przetwarzanie danych osobowych
Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych zgodnie z przepisami ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r. nr 101, poz. 926 z późn. zm.) do celów związanych z popularyzacją działalność SDiM przez Kuratorium Oświaty w Poznaniu i Kancelarię Sejmu.
(miejscowość i data)
(czytelny podpis)