Małgorzata Adamczewska
Wywiad ze sportsmenką
Magłorzata Adamczewska jest uczennicą klasy 2b naszego gimnazjum. Bardzo często reprezentuje szkołe podczas
różnych konkursów sportowych. Nasza redakcja rozmawiała z Gosią na temat jej osiągnięć.
Red.: W jakiej dziedzinie sporotwej osiągnęłaś najwięcej zwycięstw?
M.A.: Największą ilość medali zdobyłam biorąc udział w konkursach lekkoatletycznych.
Red.: Może jakiś przykład?
M.A.: Najczęściej są to biegi krótkodystansowe oraz bieg przez płotki.
Red.: W której klasie dostrzeżono Twój talent sportowy?
M.A.: Treningi rozpoczęłam w czwartej klasie szkoły podstawowej.
Red.: Jakimi wygranymi możesz się pochwalić?
M.A.: Otrzymałam dwa złote medale za biegi przełajowe. Jestem także byłą mistrzynią Wielkopolski i Pomorza w biegach na 1500 metrów w kategorii dzieci starsze.
Red.: Jak często musisz trenować, aby osiągnąć takie wyniki?
M.A.: Trenuję co najmiej trzy razy w tygodniu.
Red.: W ilu konkursach brałaś udział do tej pory?
M.A.: NIe jestem w stanie zliczyć wszystkich. Wiosną jeżdżę na zawody co tydzień.
Red.: Czy członkowie Twojej rodziny także są związani ze sportem?
M.A.: Tak, mój tata grał w repzerentacji Kalisza w piłce nożnej, mama skakała w dali i była siatkarką w drużynie "Augustynki", a siostra brała udział w biegach przełajowych i zawodach siatkarskich.
Red.: Kto jest twoim sportowym idolem?
M.A.: Podziwiam wyczyny siatkarki - Katarzyny Skowrońskiej oraz skoczka narciarskiego - Adama Małysza.
Red.: Czy masz inne zainteresowania oprócz sportu?
M.A.: Uwielbiam czytac książki i słuchać muzyki.
Red.: Czy w przyszłości masz zamiar zajmować się sportem?
M.A.: Moim marzeniem jest skakanie w dal i granie w siatkówkę.
Red.: A Twój wymarzony zawód?
M.A.: Chciałabym zostać, jak już wspomniałam siatkarką. Zastanawiam się także nad zawodem prawnika lub terapeuty.
Nie pozostaje nam nic innego, jak trzymać za Magłosię kciuki i życzyć powodzenia!